2) Przygotowanie uwagi do odróżniania oznaczonych znaków- tak np. przekonano się, że litery następujące po literach łatwiej były rozpoznawane, aniżeli np. liczba niespodzianie występująca po literze. Dobrowolski nazywa taki proces przygotowaniem uwagi; ale jest to właściwie kwestia asocjacji umysłowych. Widok bowiem paru liter obudzą w umyśle szereg skojarzeń innych liter, i tym sposobem przesuwająca się przed okiem litera łatwiej znajdzie odpowiednie sobie w umyśle wyobrażenie, a tym samem łatwiej będzie poznaną. Tymczasem liczba zmusi umysł do zmiany rozpoczętego szeregu skojarzeń na, inny, co właśnie większą trudność stanowi. Przygotowanie uwagi byłoby zaś właściwie wtedy dopiero, gdyby spostrzegacz wiedział co ma zobaczyć. Że takie przygotowanie jeszcze więcej ułatwia spostrzeżenie, aniżeli sama jednorodność przesuwanych znaków, to można sprawdzić następującym doświadczeniem: jeżeli siedząc przy oknie czytamy książkę, u jednocześnie oczekujemy przejścia kogoś przez dziedziniec, wówczas pomimo bardzo skośnego kierunku w jakim obraz tej osoby padnie na siatkówkę, nierównie łatwiej ją spostrzeżemy (nie odrywając oka od książki), aniżeli wówczas, gdy przyjście jej zupełnie jest niespodziewane. W takich razach wyobrażenie danej osoby już czuwa niejako w umysł potrzebuje tylko bardzo słabego bodźca, ażeby się z wrażeniem skojarzyć.